BAJKI TYSIĄCA I JEDNEJ POLKI

Jeszcze parę tygodni temu opowiadałam Wam o tym ,że zaczęłam należeć do Klubu Polek na Obczyźnie. Nasz klub zrzesza Polki rozsiane po całym świecie, najczęściej są to różne autorki blogów, mieszkające w najbardziej odległych zakątkach globu. Lubimy razem dyskutować, dzielić się swoimi przemyśleniami ale i doświadczeniem życia w różnych krajach.

UnknownUnknown

Nasze założycielki nie próżnują co jakiś czas czeka nas nowe wyzwanie, akcja bardzo często połączona z jakimś dobrym uczynkiem, działaniem z potrzeby serca. Tak było w przypadku opowieści o panu Zbigniewie Stanisławskim, niestety z przyczyn od nas niezależnych a może trochę na przekór naszej idei pomocy potrzebującym, musiałyśmy zrezygnować z tamtej akcji. Mamy piękny miesiąc marzec, święta wielkanocne prawie za zakrętem. Wiosna to czas dobrych zmian, wychodzenia ze starych przyzwyczajeń, pobudzenie siebie radosną myślą. Nasza marcowa akcja nierozerwalnie związana jest z naszym pisaniem na blogach, bo jak można lepiej pomóc komuś choć w małym stopniu, jak nie przybierając tego w słowa.

Piszemy bajki, to wspaniały pomysł nie tylko dla zwolenników baśni i legend ale i świetna skarbnica wiedzy o danych krainach i regionach. Gdybym była mamą to miałabym dla moich dzieci wspaniały zbiór bajek z każdego zakątku świata na cały miesiąc.

Każda z bajek to oddzielna historia opowiadająca o przygodach dwóch dziewczynek Karinki i Ali, których postaci zostały zainspirowane autentycznymi osobami. Nasze bohaterki żyją naprawdę, są to dwie siostry, przy czym jedna z nich choruje na bardzo rzadką chorobę genetyczną FOP’a, to jej dededykujemy cały zbiór naszych bajek.

Bez nazwy-2

Nasz projekt nosi tytuł – BAJKI TYSIĄCA I JEDNEJ POLKI , trwa od początku miesiąca, jeśli chcecie zapoznać się z ich treścią to zapraszam na stronę naszego klubu – TUTAJ.

Ja również napisałam swoją bajkę, która ukaże się na moim blogu już w czwartek. 

Serdecznie zapraszam 🙂

„Istnieje mapa bez krańców świata – są na niej wszystkie kontynenty, miasteczka i wsie, 
ale jako że zawieruszyła się w bibliotecznym dziale baśni, nabyła magicznych cech: 
jeśli się na niej stanie, potrafi porwać ze sobą w najbardziej odległe miejsce.

Byli tacy, którzy próbowali przedostać się mapą na skróty na Wielką Rafę Koralową u brzegów Australii, na szczyty Himalajów, a nawet do sklepu obuwniczego dwie przecznice dalej. 
Te próby jednak kończyły się fiaskiem, bo żaden ze śmiałków nie odkrył, 
że na wyprawę mogą wybrać się tylko dzieci. 
Czternastoletnia Ala i jej ośmioletnia siostra Karina poznały także inny sekret mapy 
– nie da się nią podróżować w pojedynkę. 
Dziewczynki dobrze wiedzą, że trzeba razem usiąść na wygniecionym papierze 
i mocno złapać się za ręce i dopiero wtedy otworzy się przed nimi droga. 
Dokąd tym razem? 
Jak zwykle tam, gdzie ktoś na tę dwójkę będzie czekał.”