Kiermasz świąteczny- choinka

image

Początek grudnia a ja zaczynam rozglądać się za choinkami. Mam w tym roku poważny dylemat,jedziemy na święta do Polski i wciąż waham się z decyzją czy ubrać choinkę w moim angielskim mieszkaniu. Nie jest wysoka ale za to jak cieszy oko. Nie lubię rozwiązywać splątanych lampek choinkowych za to kocham ich światło o wieczorze,gdy odpoczywam po długim dniu pracy.
Moje skojarzenia z choinką :
– przede wszystkim żywe i pachnące drzewo z domu rodzinnego
– spacer z tatą do znajomego leśnika i wybieranie tej najpiękniejszej
– uwielbiam ubierać choinkę, zawsze dziwi mnie fakt iż bombek z roku na rok jest coraz mniej czyżby za sprawą mojego kota 😉

Choinka w Southampton

Uwielbiam ozdobne wielkie choinki w centrach miast,zawsze mam w pamięci piękną choinkę z Rynku Wrocławskiego,olbrzymie drzewo rozświetlone tysiącem lampek.
Jakże się ucieszyłam,gdy okazało się iż moje miasto Southampton postawiło w centrum miasta choinkę. Uroczyste zapalenie dekoracji odbyło się w ubiegły piątek z wielką pompą, był burmistrz miasta,chór śpiewający piosenki o świętach. Niestety nie mogłam być wtedy w mieście. Pobiegłam w sobotę,właśnie zmierzchało,będzie ładnie pomyślałam i ciągnełam męża na Gudhall Square pomimo przenikliwego zimna i wiatru…a tutaj jakieś małe drzewko z marnie przyozdobionymi światełkami.
Jakie miasto taka choinka – taka myśl,tutaj ważniejsze są ozdoby w centrach handlowych i świąteczny market…ech szkoda
Czekam teraz na moją polską choinkę w domu rodziców i na pewno Wam się nią pochwalę jak tylko czas przyjdzie.

image

A jakie Wy macie wspomnienia z bożonarodzeniowych drzewkiem, może jakieś skojarzenia?