Kocie opowieści prosto z Chin

Dzisiejszy post powstał jako kolejna cześć w ramach Cyklu Chińskiego ,moim cyklem chciałam podreślić rozpoczęcie obchodów Nowego Roku w Chinach.

Pisałam już przy okazji posta o widokówce z USA o mojej miłości do kotów, zwierzęta te od zawsze były obecne w moim życiu i każda pocztówka z ich wizerunkiem daje mi wiele radości. W ten niedzielny poranek pomyslałam iż człowiek czasem także potrzebuje takiego leniwego dnia,gdy jak kot zaszyje się w ciepłe i bezpieczne miejsce. Taki dzisiaj miałam nastrój. Zaszyłam się w kocyk, kontemplowałam ciszę i zaciszę domowego ogniska, wyciągnęłam też z albumów moje kocie widokówki.Dodatkowego uroku dodaje im fakt iż obie pochodzą z serii wydawniczej a zostały do mnie przysłane od zupełnie dwóch innych osób.


Ta pocztówka przyleciała do mnie z Shanghaiu. Kolejna jeszcze bardziej pasuje do mojego dzisiejszego nastroju , obie pocztówki przyszły do mnie w ramach wymiany PC.

 

Sam pomysł i projekt graficzny pocztówek nie dawał mi spokoju, byłam bardzo ciekawa ile i jakie jeszcze futrzaki mają w swojej ofercie,zaczęłam więc przeszukiwać internet. Same kartki wydawane są w wydawnictwie Cardlover, brzmi przyjaźniej tak wiec weszłam na ich stronkę internetową zwabiona nazwą, spodziewałam się angielskiej czcionki a tu trafiłam na wolno otwierające się okna i jeden z wpisów dotyczący ich oferty…sami zobaczcie 😉

Nieco tradycji czyli kot w kulturze i tradycji Chin

Musicie wiedzieć iż koty są przez Chińczyków bardzo lubiane ,jednak nie są zbyt popularne w hodowli jak to jest typowe dla kultury europejskiej. Nawet przy poszczególnych domach i osiedlach określa się ścisłe preferowane rasy w tych domach. Chińczycy jak i Japończycy wierzą iż kot posiada dwoistość natury, z jednej strony może być wcieleniem jakiegoś demona a z drugiej potrafi odgonić wszelkie zło od domu.W domach, przy wejściach do sklepów stawia się popularne figurki kota Maneki-neko ,z krótkim ogonem przedstawionego w pozycji siedzącej z podniesioną łapą w geście przywoływania (najczęściej lewą, choć zdarzają się też figurki kota z uniesioną prawą łapą).Stawia się je chętnie na wystawach aby mieć pozytywny wpływ na powodzenie finansowe i handlowe. Chętnie stawia się je także w prywatnych domach, by przyciągały dobrobyt i oddalały nieszczęścia.

Kolor kota ma duże znaczenie: trójkolorowe koty w hodowli są stosunkowo rzadkie, dlatego też trójkolorowy maneki-neko zapewnia szczególnie dużo szczęścia i bogactwa. Biała figurka oznacza czystość i niewinność, a czarna, popularna zwłaszcza wśród kobiet, odstrasza demony i dręczycieli. Złoty maneki-neko sprowadza bogactwo, a czerwony odpędza choroby, wreszcie różowy przyciąga adoratorów.

Istotny jest także gest wykonywany przez maneki-neko. Jeśli podnosi lewą łapkę, przywołuje klientów i gości; jeśli prawą – zapewnia szczęście i dobrobyt. Im wyżej – tym więcej. Można spotkać figurki z podniesionymi obydwoma łapkami, traktowane lekceważąco zwłaszcza przez Japończyków, którzy taki gest uważają za przesadzony, a w konsekwencji są mało popularne.

Zródło tekstu- Wikipedia 

 

Kocie legendy 

Postać maneki-neko ma swoje źródła w chińskiej i japońskiej tradycji. Koty były odbierane niejednoznacznie – z jednej strony oddawały nieocenione usługi jako czujne zwierzęta domowe i pogromcy myszy,a więc przynosiły korzyści, z drugiej strony przypisywano im umiejętność przemiany w demony. Z tradycji chińskiej pochodzi przesąd, że jeśli kot myje sobie pyszczek, to zacznie padać. Ponieważ gest mycia przypomina machanie, wierzono, że kot przywołuje ludzi (a także klientów) do domu. Tymczasem w Japonii machanie niekiedy tłumaczy się jako ostrzeżenie przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, dlatego czczono i czci się je jako reinkarnację bogini miłosierdzia Kannon.

Z epoki Edo i wczesnej Mejii (1868–1912) wywodzą się liczne legendy, które mogły się przyczynić do kultu maneki-neko. Jedna z nich opowiada o przepięknej i majętnej gejszy, która w toalecie została zaatakowana przez ukochanego kota. Zwierzę drapało i piszczało tak strasznie, jakby było wściekłe, więc wezwany na pomoc właściciel domu odciął mieczem kotu głowę. Głowa kota w locie zdążyła ugryźć jadowitego węża, który wyłaniał się akurat z toalety i w ten sposób kot uratował gejszę. Ta jednak była niepocieszona po stracie ulubionego zwierzęcia, więc właściciel na otarcie łez podarował jej ceramiczną figurkę ustylizowaną na kształt nieżyjącego już kota.

Inna popularna anegdota opowiada o grupie ciężkozbrojnych samurajów na koniach,którzy dotarli do buddyjskiej świątyni w Gotoku-jii (豪徳寺) w pobliżu Edo i ujrzeli przy wejściu małego kota. Kot właśnie czyścił sobie pyszczek i ruchy łapkami koło uszu wyglądały jak machanie do samurajów, na co oni weszli do świątyni bez rozlewu krwi i nie uczynili krzywdy mieszkańcom.

Dobrego tygodnia wszystkim życzę 🙂