Listopadowe maki 

Prawie na koniec miesiąca wracam do tematu wspomnień i pamięci o tych,co odeszli a wspominamy i pamiętamy o nich właśnie w listopadzie, oprowadzajac Was po najciekawszych cmentarzach z mojego miasta powracam do historii prawdziwych ludzi,pokazuje Wam miejsca szczególne i dawniej tętniące życiem. Tydzień temu pisałam o cmentarzu w Common Parku w poście pt. Pamięć, dziś ponownie udamy się na spacer śladami dawnych mieszkańców i bohaterów.

Drugim miejscem, do którego częściej zaglądam w listopadzie jest Victoria Royal Country Park. O samym parku napisze kiedyś nieco więcej przy okazji otworzenia na jego terenie muzeum, ma się to odbyć na wiosnę . Będzie więc okazja do wybrania się tam ponownie, dzisiaj chce naszą uwagę skupić na znajdującym się w jego pobliżu niewielkim cmentarzu. Park położony jest za miastem w obrębie wsi Netley nad brzegiem wód Southampton. To piękne miejsce pełne terenów zielonych, części zalesionej i otwartej na wody zatoki i portu miasta. Warto wiedzieć iż w latach 1863-1966 znajdował się tu wielki szpital wojskowy. Do dziś pamiątką po nim jest położona w sercu parku kaplica szpitalna, z wysoką bo aż na 46 metrów wieżą widokową. Obecnie jest w kapitalnym remoncie, to tam ma być wybudowane muzeum upamiętniające to miejsce i jego historie. A nie jest to zwykły park.  

Historia szpitala

 Olbrzymi szpital zaczął powstawać na tym terenie w 1849 roku na polecenie królowej Victorii. Bardzo często wizytowany przez królową stał się największym szpitalem wojskowym działającym w czasie I Wojny Światowej. W latach 1944-45 był szpitalem stacjonujących na tym terenie wojsk armii amerykańskiej w czasie działań inwazji i obrony Europy podczas II WŚ. Budynek główny był uznawany za najdłuższy na świecie. Wokół powstania budynku szpitala krąży wiele plotek i niejasności, wiadome jest iż stał się on bardziej manifestacją wielkiej siły i twórczego ducha architekta niż budynkiem użytkowym i praktycznym. Już i tak zła kondycja żołnierzy podsuwała myśl iż nareszcie trzeba coś zrobić a jednocześnie pokazać pozostałym krajom Europy jakże wielka i dumna jest Korona ze swojej pomocy wojsku. Nareszcie szpital został otwarty i okazał się być największym szpitalem wojskowym na świecie,posiadał ponad 1000 łóżek i bardzo nowoczesną jak na tamte czasy infrastukturę, nie wyłączając gazowego ogrzewania. Dodatkowo na potrzeby żołnierzy wybudowano molo w 1865.


 Na skutek sugestii królowej linia kolejowa prowadząca z portu Southampton do Netley została dodatkowo przeprowadzona na teren szpitala, wybudowano nawet szpitalny dworzec kolejowy. Budynek szpitalny był pokaźnych rozmiarów, wspaniały pod względem dzieła architektury, niestety nie można było o nim powiedzieć iż jest praktyczny. Wspaniały z zewnątrz, w środku nie przemyślany. Dla przykładu wszystkie korytarze zostały poprowadzone od strony wybrzeża, były przez to jasne i przestronne, za to pokoje i izby szpitalne stały zacienione i duszne . Wentylacja rownież stawiała wiele do życzenia, nie spełniała swojej funkcji a przez to wewnątrz szpitala ciągnął się nieprzyjemny fetor. Cały projekt kosztował rząd 350,000 funtów i był nielada wydatkiem, okazał się jednak bardziej nieprzemyślaną inwestycją. Od 1902 szpital stał się rownież placówką edukacyjną, tutaj młodzi lekarze odbywali swoje praktyki i dokształcali się w arkanach medycyny. Nawet Artur Conan Doyle opisał w swoich książkach iż przyjaciel Sherlocka Holmes znany wszystkim Doktor Watson szlifował swoje umiejętności w tym właśnie szpitalu. Nie wszyscy też mogą wiedzieć ,że w szpitalu prowadzone były badania i analizy wszelkich chorób tropikalnych, na które zapadali żołnierze Korony walczący w różnych, egzotycznych miejscach. W środkowej części szpitala istaniało nawet pewnego rodzaju muzeum historii naturalnej z zebranymi próbkami anatomicznymi, roślinami, owadami itp.

Ostatecznie szpital został zamknięty w 1958, pare lat pózniej bo w roku 1968 wielki pożar strawił większą cześć budynków a to co zostało uległo całkowitemu zniszczeniu, pozostała tylko znikoma cześć i kaplica. Obecnie kaplica przechodzi transformacje , już niedługo stanie się muzeum opowiadającym historie tego niezwykłego miejsca. 
Cmentarz na tyłach szpitala

Jak napisałam wcześniej ten niezwykły park może przynieść każdemu wiele niespodzianek, idąc polną ścieżką prowadzącą wzdłuż dawnej linii budynku zanurzymy się w przepiękny las. Zaprowadzi nas on prosto na teren wojskowego cmentarza. Otacza go brama, jeśli furtka okaże się zamknięta to będzie to dość niezwykłe, zazwyczaj otwarta jest dla każdego ( klucz zawsze dostępny jest w parkowej kawiarnii) Na terenie cmentarza pochowanych jest 636 żołnierzy poległych w czasie I i II Wojny Światowej. Znajdziecie tu rownież groby wrogiego,niemieckiego wojska. W gąszczu białych krzyży znalazł się także i jeden syn polskiej ziemi.


11 listopada w Polsce świętuje się Odzyskanie Niepodległości ,tymczasem w całej Wielkiej Brytanii odbywają się wielkie uroczystości ku pamięci tych, co zginęli w imię pokoju i wolności.Od początku listopada wszyscy noszą symboliczne maki przypięte do naszych kurtek czy płaszczy. To wspomnienie uświęconego pola w miejscu gdzie odbyła się bitwa nad Sommą ( 1 lipca – 18 listopada 1916), najdłuższa i najbardziej krwawa bitwa I Wojny Światowej,pochłonęła ponad milion ofiar. Maki dzisiaj nie są tylko pustym znakiem, to pamięć tych co polegli i oddali swoje życie aby spało nam się spokojniej. Sama noszę mojego z wielką dumą, dla mnie oznacza pamięć poległych polskich żołnierzy, wszystkich którzy walczyli o wolność na polskiej ziemi i w Europie.
Tym to sposobem dotarliśmy do końca miesiąca i mojej opowieści, zamykamy kolejny etap i przechodzimy do zimy. Nigdy nie przepadałam za listopadem, jednak w tym roku jakoś łatwiej było przejść te jesienne i mroczne wieczory czy mgliste poranki. Nie wiem może to kwestia nastawienia,mojego nastroju albo odwiedzając w tym roku te wszystkie niezwykłe miejsca,nabrałam jakiegoś dystansu,więcej we mnie było spokoju. 

A co czeka nas w grudniu ? Oczywiście święta ! Jednak i coś więcej, mała zapowiedź już w piątek wieczorem. 

ZAPRASZAM 🙂