LUTY – PODSUMOWANIE

28 dni drugiego miesiąca roku minęło tak szybko jak mrugnięcie oka. Nie udało mi się napisać tyle postów ile sobie zaplanowałam, faktycznie pogodzenie obowiązków domowych, plus praca i moje ukochane czytanie i pisanie nie zawsze idzie w parze. Niestety często bywa iż moje dobre ,wieczorne zamiary kończą się złożeniem głowy na poduszkę.

image

Luty to dziwny miesiąc , taki ni w pięć ni dziesięć, wypośrodkowany. Z jednej strony styczeń i nowe wszystkiego początki a z drugiej marcowe marzenie o wiośnie. Chyba w tym bałaganie naszych myśli widoczny jest mój ksiażkowy, mały chaosik. To całkiem jakby powiedziała moja mama : ” Każda książka z innej parafii
Nie umknie z pewnością mały misz masz tematyczny,  są tutaj książki bardzo zróżnicowane, style zupełnie do siebie niepodobne. To całkiem jakbym szukała jakiejś wiosennej inspiracji i jednocześnie doszczętnie przeszukała starą, zakurzoną biblioteczkę. Co ciekawe, pomimo różowych serduszek, amorków i typowych sklepowych bibelotów walentynkowych, nie poddałam się ogólnej fali i nie przeczytałam w tym miesiącu nic co można podpiąć by pod hasło książkowego romansu itp.

W sumie przeczytałam w tym miesiącu siedem książek, tak naprawdę sześć gdyż jedną odsłuchałam w drodze do pracy.

Książki przeczytane w miesiącu  lutym:

1. MY HUSBAND’S SECRET (SOPHIE HANNAH )zaskakująco dobra historia o tym jak  życie może być pełne niespodzianek, świetny komentarz psychologiczny
2. 12× ŚMIERĆ, OPOWIEŚĆ Z KRAINY UŚMIECHU ( MICHAŁ PAULI ) – pierwsza książka, która pochodzi z listy mojego książkowego wyzwania na rok 2015. Ta książka to prawdziwa opowieść o Tajlandii ale raczej ze strony, którą raczej nikt z nas byłby zainteresowany.
3. CIEMNO, PRAWIE NOC ( JOANNA BATOR )nie mogłam przepuścić przeczytania tej książki,  nie tylko ze względu na piętrzące się stosy pochlebnych opinii i przyznaną jej literacką nagrodę Nike, decyzję podjęłam bardziej z powodu czystej ciekawości.  Sama doskonale znam Wałbrzych czyli miejsce akcji i jego okolice, zastanawiało mnie ile jest prawdziwości w jego opisie a ile podkolorowanej, fikcji literackiej.
4. MINIATURZYSTKA ( JESIE BURTON )mam dużo szczęścia, kupiłam tą książkę przez czysty przypadek. W księgarni była promocja na 3 książki i ta akurat wpadła mi w ręce,  może zaintrygował mnie tytuł, okładka.  Jedno jest pewne, było to jakiś czas temu, zaraz po wypuszczeniu jej na rynek i nie była jeszcze taka rozsławiona. Wspaniała opowieść o budowaniu własnego życia,  o tym jaką rolę odgrywają w nim ludzie ,o pojęciu prawdziwego domu.
5. STREET CAT BOB (JAMES BOWEN)to jest moja książka kawiarniana,  pokryjomu przeczytana w kawiarence przy mojej ulubionej księgarni,  mam parę takich ukochanych miejsc gdzie latwiej i ciekawiej czyta mi  się książki.  Do jednych z nich należy kawiarnia Costa, która mieści się niemal w środku księgarni. Lubię tam czasem schować się przed gwarem świata, tą książkę dorwałam na półce z książkami przeznaczonymi do relaksu i odpoczynku. To pełna ciepła,  humoru i zdrowego dystansu do świata opowieść o kocie, który sam wybrał sobie właściciela. Dosłownie , tytułowy Bob to nie przybłęda,  to niemal już londyńska gwiazda książkowa i medialna. Myślę, że poświęcę mu kiedyś osobny post. Zdecydowany antydepresant, wspaniała na zmęczone głowy  zimowo wiosennym przesileniem.
6. BAŚNIE BRACI GRIMM BEZ CENZURY ( PHILIP PULLMAN )zdecydowałam iż nie będę pisać recenzji tej książki,  wiele już na jej temat powiedziano. Nic dodać,  nic ująć,  to świetna pozycja. Miałam okazję wysłuchać jej w formie audiobooka i powiem Wam, że nic tak pozytywnie nie działa na człowieka jak aksamitny głos Krystyny Czubówny, która z samego rana opowiada wam do ucha  baśń o Kopciuszku.  Największą frajdę przynosi dodatkowy efekt zatłoczonego autobusu lub prawdziwie słotny poranek, spojrzenia zdziwionych ludzi, którzy widzą jak uśmiecham się do samej siebie – bezcenne.
7. ALREADY DEAD ( STEPHEN BOOTH )świetny kryminał, recenzja pojawi się wkrótce

KSIĄŻKA MIESIĄCA – LUTY 2015

Zdecydowanie i bezapelacyjnie jest to książka z najwyższą przyznaną oceną w tym miesiącu – MINIATURZYSTKA ( JESSIE BURTON )
Prawdziwy majstersztyk literacki, który zabiera nas w podróż do siedemnastowiecznego Amsterdamu. Niebanalna powieść,  wspaniała historia, świetnie trzymająca czytelnika w napięciu.

image

Na koniec jak zawsze troszkę czegoś ode mnie samej, dziękuję za wszystkie miłe komentarze, jesteście tutaj mile widziani a już niedługo miła niespodzianka – wiosenna zagadka dla wszystkich ☺☺☺☺