Miasto świetego Augustyna (Algieria part 1)

Już jakiś czas temu chwaliłam się na blogu sporą przesyłką z Algierii. Moja wymiana pocztówkowa zaowocowała dość pokaźną liczbą kartek z tego niezwykłego kraju. U nas ten weekend mija dość deszczowo, wczoraj robiliśmy z mężem porządki w sypialni, remont szafy, segregacja rzeczy zimowych i letnich. Końca nie było widać a dzisiaj cały dzień niezłe ulewy, tak wiec gotuję,oglądam lub coś czytam i tak w kółko. Postanowiłam też nareszcie skatalogować algierskie kartki, tak więc uraczę Was dziś nieco arabskimi klimatami. 

Algieria – tym czas się zatrzymał 

Algieria oto nowe państwo na mojej mapie pocztówkowych podróży, niesamowity ląd gdzie można wciąż jeszcze znaleźć starożytne ruiny rzymskie, zagubione oazy wsród wydm czy malownicze pustynne osady zwane ksarami. Algieria to kraj, który jeszcze niedawno zmagał się z problemem wojny domowej, od wielu lat nie może dojść do porozumienia z Marokiem a granicząca z nim Libia jeszcze bardziej odstrasza turystów. Wiele osób odwiedzających ten naprawdę wielki kraj jest zdziwiona ich brakiem, bo ma tak wiele do zaoferowania. Wspaniałe plaże Morza Śródziemnego, piaski pustyni i góry. 
Annaba i jej historie

Jako iż dostałam dość sporą ilość pocztówek, postanowiłam podzielić post o Algierii na kilka części,w każdej z nich przeniesiemy się do innego miejsca. Dzisiaj rozpocznę od Annaby miasta położonego w północno wschodniej części państwa,usytuowanej u wybrzeży Morza Śródziemnego. To ważny port i miasto przemysłowe,ma też i piękne plaże jest wiec i ośrodkiem wypoczynkowym dla wielu Algierczyków. 

Pozostałe widokówki z Annaby pokazują jak wielki wpływ na wygląd miast miała Francja, objęła państwo w swoje posiadanie w czasach odkryć geograficznych i okupowała Algierię w ramach swojej prowincji aż do 1962 roku. Nie można oprzeć się wrażeniu iż kąpieliska Algierii wyglądają jak miasteczka z Lazurowego Wybrzeża.

Budynek teatru

Starożytne oblicze Annaby 

Starożytna Hippona, a dzisiejsza Annaba, jest szczególnie związana z żywotem świetego Augustyna. W latach 396–430 sprawował tu funkcję biskupa i dokonał swego żywota podczas oblężenia miasta przez wojska Wandalów. Czasy świętego pamiętają okazałe ruiny forum i term. W Annabie trzeba też odwiedzić bazylikę św. Augustyna i meczet Said Abu Marwan z 1035 r. oraz przejść się krętymi uliczkami tutejszej kazby.

Zachwyciły mnie zdjęcia ze starożytnej Hippony, może będę sentymentalna ale ich widok przypomniał mi mój spacer po Pompejach. Chyba nigdy nie odczuwałam tak wielkiego wzruszenia po spotkaniu z historią ludzkości, świadomość iż kroczysz ścieżkami starożytnych wręcz mnie zatykała. Tutaj znowu toczy się historia chrześcijaństwa,wszak myśli świetego Augustyna kształtują nie tylko nurty teologii ale są tak uniwersalne iż dla każdego mogą być wskazówką w życiu. 
Trochę zdjeć i myśli 

Na koniec trochę fotografii z tego niezwykłego miejsca i myśli sławnego myśliciela.

Czy dlatego coś jest piękne, że się podoba, czy się podoba, że jest piękne?

Miłość porusza się na dwóch nogach: jedną z nich jest miłość do Boga, drugą do ludzi. Rób wszystko, żebyś nie kuśtykał, ale biegnij na obu, aż do samego Boga.

O tyle stajesz się z dnia na dzień piękniejszy, o ile wzrasta w tobie miłość. Bo miłość jest ozdobą duszy, jest jej pięknem.

Tym to optymistycznym akcentem kończę pierwszy post o Algierii, zapraszam na kolejny w następny poniedziałek, podpowiem jeszcze iż na zakończenie zaproszę Was do krótkiej loterii będę miała bowiem dla Was trzy ekstra karteczki w prezencie. W małym losowaniu dowiemy się dokąd powędrują wraz z małym, brytyjskim akcentem ode mnie.

To jednak po całym cyklu. 

Pozdrawiam serdecznie 😎😀🌞