Mikrokosmos

Nareszcie mamy lato i chociaż rodzimi mieszkańcy wyspy mają co do tego pojęcia nieco sceptyczny stosunek, ja cieszę się jak potrafię tym krótkim czasem odpoczynku.
Zazwyczaj planowanie urlopu przychodzi mi z pewnym trudem, bo trzeba zgrać terminy z moim mężem, bo ważne jest aby wypadał najlepiej w czasie wolnym od szkoły, no i oczywiście najistotniejszą kwestią jest miejsce i czas… czyli mówiąc krótko gdzie chce mi się wyjechać i w jakim okresie.
Jeśli przez przypadek jakieś drogi letnie zaprowadzą was do Wielkiej Brytanii to ważne jest abyście mogli być przygotowani na każdą opcję pogodową, może was bowiem zaskoczyć wielki upał, który w ciągu dwóch dni zmieni się w deszcz i zawieruchę.
Nie można jednak narzekać na nudę, praktycznie od początku maja do października można na wyspie znaleźć ciekawe imprezy, które umilą pobyt na brytyjskiej ziemi.

Festiwalowy koloryt

Jeszcze będąc w liceum namiętnie kochałam muzyczne festiwale, zresztą odkąd zaczęłam z żywym zainteresowaniem sięgać po gitarę (ku rozpaczy moich rodziców pierwsze tygodnie nauki na tym instrumencie to nie tylko moje poranione palce ale zawodzenie do późnych godzin nocnych i jakieś tam plumkanie na strunach), zapisywałam zeszyty piosenkami ulubionych zespołów. Te zeszyty to zresztą były żywe pomniki mojej artystycznej duszy nastolatki, pięknie oprawione, ozdobione rysunkami i cytatami jakiś mądrych stwierdzeń, żałuję że później się ich pozbyłam mogłyby być dziś dość ciekawą lekturą.
Wracając do festiwali mają one w sobie prawdziwy wydźwięk lata, to nie tylko uczta dla ucha, to także szaleństwo zmysłów.
Dzisiaj są one bardziej komercyjne ale cieszy widok tych tłumów ludzi wspólnie biwakujących na festiwalowych miasteczkach namiotowych. To znak, że jest jeszcze w ludziach potrzeba bycia ze sobą, potrzeba poczucia muzyki każdą stroną swojej duszy, zespolenia się z naturą, po prostu potrzeba entuzjazmu, szaleństwa i młodości.

W samej Wielkiej Brytanii bez wątpienia królem festiwali jest impreza odbywająca się w Glastonbury, prawdziwy kolos, gromadzi co roku wielotysięczny tłum.

image

Fot. Andrew Allcock

Z mojego miasta najbliżej jest na jeszcze inne dwa duże festiwale, które odbywają się na wyspie Wight.
Najbardziej zaskakujące jest to iż na festiwal nie jadą tylko ludzie młodzi, tutaj wrota otwarte są dla każdego, wiadomo iż przewagę przejmują młodzi ale znam i takich co rok w rok odwiedzają festiwal i mają już grubo po pięćdziesiątce. Nigdy nie jest za późno aby poczuć ducha wspólnoty ludzkiej, zaśpiewać piosenkę ulubionego artysty wraz z falujacym tłumem.
Do festiwalowej wyprawy dochodzi jeszcze kwestia całej otoczki z tym związanej, mody i poczucia, że lato nadeszło w pełni.

image

Fot. Archiwum Glastonbury

Nie mogę też wspomnieć o wielkiej machinie komercyjnej, która również się tutaj pojawia. Wszak gdzie pojawiają się chętni do zabawy ludzie to i jest szansa do zrobienia pieniędzy, tak więc rozwija się rynek odzieżowy, to ciekawe zjawisko gdy obserwuje się coraz więcej ciuchów w stylu lat 70tych, opasek na włosy z motywem kwiatów i rosnących jak grzyby po deszczu sklepów z gadżetami potrzebnymi na festiwal od namiotów począwszy a skończywszy na torbach damskich w zabawne wzory z frędzlami. A o cenach piwa, które nagle są obniżone nie wspomnę…
Tak czy inaczej jeśli jeszcze nie udało wam się zaliczyć jakiegokolwiek festiwalu w waszym życiu to zachęcam aby to szybko nadrobić, bo nic tak nie nastawia pozytywnie do życia jak dobra muzyka i czas spędzony w gronie przyjaciół.

image

Festival w Glastonbury

Barwy narodowe czyli karnawały i festiwale innych narodów
Mieszkając w UK przekonałam się jak daleko byłam od zrozumienia odmienności innych kultur i światów w momencie gdy mieszkałam w Polsce. Bo moje poznanie innych ograniczało się tylko do tego co przeczytałam w prasie, internecie czy tego co przyniosły mi lektury podróżnicze. Mój kontakt z obcokrajowcami był związany z wyjazdami wakacyjnymi , korespondencją z koleżanką poznaną na obozie wędrownym, czy znajomi z akademika z jakiś dziwnych krajów.
Mieszkając na wyspie nie możesz oprzeć się wrażeniu, że cały ten kraj to wielka mozaika wielu twarzy, kolorów i kultur. Dla przykładu moi sąsiedzi to rodzimi Brytyjczycy, emigranci z Polski, Grecji, mój landlord pochodzi z Portugalii a w domu naprzeciwko mieszka wielka rodzina Hindusów.
Wielokulturowość to wielkie bogactwo, szczególnie w okresie letnim jest wielkim doświadczeniem, nie brakuje wtedy okazji do wzięcia udziału w festiwalach, dniach karnawałowych, specjalnych pokazach.
W samym Southampton już od dobrych paru lat odbywa się festiwal kultury tajskiej, spory tłum gromadzi też Mela Festiwal (kultura Azji a głównie Indii).
Lubię odwiedzić takie festiwale, to świetna okazja aby popatrzeć troszkę jak bawią się inne narody, posłuchać ich muzyki,popatrzeć na ich taniec.
Nie jestem w tym odosobniona, ludzie pakują plecaki i przychodzą całymi rodzinami z zestawami turystycznych mebli, każdy piknikuje na całego.

image

image

Karnawał karaibski w Reading, fot. Storyland14

image

Karnawał w Reading, fot. Storyland14

image

Mela Festiwal, fot. Storyland14

Dla każdego coś milego

Bywa i tak,że nie przepadamy za zbyt ostrym jedzeniem azjatyckim a tańce ludowe nas nudzą, do tego jeszcze dochodzi monotonna muzyka.
Nie każdego da się w pełni zadowolić 🙂 nic straconego, można poszukać innych ciekawszych imprez. Nie mogę powiedzieć, Brytyjczycy z pewnością nie lubią się nudzić, w sezonie letnim nie brakuje dodatkowych świąt i atrakcji, czy to festiwali kwiatów, turniei rycerskich,wyścigów konnych czy psich zaprzęgów. Jak się postaramy to trafimy na pokaz sztuk walki,wystawy agroturystycznej czy wiejski turniej młodych talentów. Dla łasuchów świetną okazją do rozrywki są różnego typu jarmarki,festyny kulinarne itp.
Jako,że miejscowym nie brakuje poczucia humoru warto odwiedzić i te najdziwniejsze festyny takie jak np.wyscig rolowanego sera,spływ rzeką na byle czym (czytaj łódkach własnej produkcji ).

image

Spływ na rzece Arun, fot. Storyland14

image

Fot. Storyland14

image

Festyn farmerów w New Forest

Miłego odpoczynku na łonie natury,
zabawy na wiejskim festynie i eksplorowania nowych ciekawych kultur tego lata,
serdecznie życzę wszystkim
Viola ze Storylandu :)☺🌼💟🐞