Moje skrawki wspomnień z podróży

Nie ukrywam,że dzisiaj zapachnie nieco autoreklamą. 

image

Fot.wesola-gazeta.pl

Tak się składa ,że z moich opowieści storylandowych nie wypływają słowa ale także obrazy, jak się okazalo obrazów nieco się już nazbierało wiec pomyślałam sobie czemu nie pokazać nie pokazać ich tutaj,zamiast chować w szufladach folderów.
Do pomysłu na zrobienie fotobloga popchneło mnie też parę miłych słów ze strony innych blogerów.
BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !

TAJEMNICZY AUTOR ZDJĘĆ, czyli po krótce w małżeństwie powinna być równowaga sił 😉 U nas jest zdecydowana bo ja mam ten polot do pisania,opowiadania, relacjonowania, czytania i podawania dalej. Kocham też malować obrazy na płótnie a mój mąż maluje obrazy w fotografii.
Zdolna z niego bestia,powiem nieskromnie. 😉

Jest mi niezmiernie miło przedstawić Wam Storyland’s Scrapbook – Mój storylandowy album ze zdjęciami,  pisząc artykuł podeślę link do zdjęć. Oczywiście blog jest na etapie powstawania bądźcie więc wyrozumiali,więcej foto postów już wkrótce.

Jakiś czas temu umieściłam na blogu opowieść o urokliwej wiosce Lacock i interesującej postaci jednego z jego mieszkańców, Fox Talbot bo o nim mowa,to nazwisko powinni znać wszyscy pasjonaci fotografii. Na Storyland możecie poczytać o tym w tekście Fotografia i klasztor, dzisiaj zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego miejsca w Scrapbooku – Lacock zapamiętany w obrazach.

image

Lacock na wiosnę

Lunafly