OTWARTA KOPERTA

Ludzie listy piszą zwykłe polecone piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się ludzie listy piszą nawet w małej wiosce listy szare, białe, kolorowe… kapelusz przed pocztą zdejm .

Te słowa dzisiaj wydają się jakieś absurdalne a szkoda, uciekliśmy od świata kolorowych kopert i tej radosnej ekscytacji gdy codziennie z niepokojem zagladaliśmy do naszych skrzynek pocztowych, bo ktoś napisał list,dobre słowo, coś ważnego. Może młodsze pokolenie mnie wyśmieje, powie iż jakieś banialuki tutaj mówię.  Teraz światem rządzi szybkość, nawet słowo jakoś uwiera bo lepiej wyrazić coś poprzez obrazek lub zdjęcie. A dla mnie pisanie listów było czymś więcej niż tylko przekazem informacji, to było żywe dzielenie się swoim życiem z kimś innym,moją myślą, emocjami i uczuciami. Jakiś miesiąc temu ogłosiłam na Storyland konkurs. Taki mały odruch świeżości. Jakże zachwyciły mnie w nim słowa uczestników, piękne opisy wiosny. image Urzeczona pięknymi odpowiedziami zapakowałam małe niespodzianki w koperty i wysłałam i tu następuje dramatyczna cześć tej historii…moje listy gdzieś się zawieruszyły,może postanowiły odwiedzić inny wymiar tego świata a może wpadły w czarną dziurę. To tak z przymrużeniem oka,dzisiaj napisałam kolejne listy i znowu posłałam. Liczę na to,że dolecą szczęśliwie do swoich odbiorców. Raz jeszcze wspominam tutaj słowa Pastelowej Kropki, Grand Mader oraz Lady Laury i Blandyny – nie przechodźcie obojętnie obok ich blogow,znajdziecie tam dużo pięknych opowieści. CO Z TĄ OTWARTĄ KOPERTĄ Pamiętam jak moja babcia pokazywała mi listy,która przysłała do niej jej siostra z dalekiej Ameryki. To były odległe czasy i te koperty z obcymi twarzami na znaczkach o dziwnie brzmiących słowach zawsze wzbudzały dreszczyk emocji i pamiętam jeszcze jedno. Te listy zawsze przychodziły z otwartymi kopertami. Dzisiaj ja jestem za granicą i próbuje kontynuować taką niezwykłą ‚tradycję’ jak na dzisiejszy XXI wieczny dzień. Piszę listy do mojej mamy. Kocham kupować nową papeterię z myślą o tym,czy ją nią ucieszę. Do środka lubię wrzucić zasuszony wcześniej kwiat,zdjęcie, miłą kartkę i uwielbiam pochylać się nad ich treścią. Czasem to zwykle opowieści z tego co obserwuję, co mnie dotyka na codzień. Czasami zdarza mi się opowiadać o mojej pracy,ludziach którzy mnie otaczają, opisuję miejsca które odwiedzam. Zdąża się jednak nie rzadko,że moje listy docierają z dużym opóźnieniem, koperta jest otworzona i wzbudza to uczucie niepokoju, jakieś przeświadczenie o tym iż ktoś wszedł w moją prywatność, naruszył jakieś granice. Doszłam nawet do wniosku iż ktoś szuka czegoś wartościowego, może pieniędzy? ! ( kto zdrowy na umyśle wysyła dzisiaj w kopercie pieniądze) albo zwyczajnie nie może powstrzymać się od wściubienia nos w nie swoje sprawy.

image

LISTY DO MOJEJ MAMY Moje listy są kolorowe. Uwielbiam zbierać widokówki, zawsze szukam jakiś interesujących. Mieszkają w specjalnych klaserach ale zdąża się i tak iż kilka ładnych widokówek wyciągam i wysyłam w jednym rzucie do mamy. Ot tak, bez powodu. Oczywiście służą mi jako papeteria,zapisuje kartki,rysuję na nich coś ciekawego. Już za parę dni Dzień Matki jeszcze bardziej myślę o niej. Wyszukałam ciekawą papeterię i kilka ładnych kartek, wszystko poleciało do Polski. Mam nadzieję, że tym razem koperta pozostanie zamknięta…

image

Posted from WordPress for Android