PODSUMOWANIE STYCZNIOWE

Otworzyłam oczy i pierwsza myśl jaka dzisiaj przyszła mi do głowy to

Ojej, już mamy luty, kiedy ten czas minął?

No właśnie, pytam- kiedy? Przyznam wam się bez bicia, że nigdy nie przepadałam za styczniem, to chyba jeden z najdłuższych miesięcy w roku. Zima to zdecydowanie nie moja melodia a styczeń to dla mnie rozciągające się w nieskończoność jej przedłużenie. Dochodzą do tego jeszcze wszystkie noworoczne postanowienia, które są mniej lub bardziej udane a koniec miesiąca tylko rozlicza nas z tego czy udało nam się wytrwać w naszych zamiarach, czy może polegliśmy w walce ze starymi przyzwyczajeniami.

Styczeń jednak w tym roku przyniósł mi w tym roku prawdziwie noworoczny podmuch świeżości i nowości, czego dowodem zaistnienia stał się TEN BLOG 🙂

Mam już miesiąc, jak to się stało iż wcześniej nie wpadłam na pomysł pisania. Jednak czas przejść do najważniejszych treści tego podsumowania:

Hello-January-Pinterest-4

W STYCZNIU przeczytałam ogółem dziewięć książek ( o ostatniej napiszę już wkrótce).

Co ciekawe tematyka krążyła w większości wokół tematyki historycznej bardziej lub mniej prawdziwej, najwidoczniej zima bardziej skłania mnie do czytania opowieści osnutych wokół prawdziwych wydarzeń, opowiadających o prawdziwych ludziach  tj. Dziewczyny z Powstania, Cesarzowa Nocy  czy Im Malala. Było też nieco nostalgicznie i nastrojowo, jak przystało na długie i zimowe wieczory z cudownym Dzieckiem Śniegu oraz z Tomikiem poezji ks. Jana Twarowskiego. Nie chciałabym aby ten rok był przypadkowy, dlatego spisałam już punkty do mojej osobistej listy wyzwań czytelniczych, o której opowiem następnym razem.

KSIĄŻKI PRZECZYTANE W STYCZNIU

  1. Snow Child
  2. Bezcenny
  3. Shatter Me
  4. I ‚m Malala
  5. Dziewczyny z Powstania
  6. Landline
  7. Cesarzowa Nocy
  8. My Husband’s Secrets
  9. Trzeba iść dalej, czyli dalszy spacer biedronki

KSIĄŻKA MIESIĄCA- STYCZEŃ 2015

wpid-9780316175678_custom-02a3e334959c0bd76162cb40f64edac82364dff9-s6-c30.jpg              EOVYN IVEY – SNOW CHILD / DZIECKO ŚNIEGU

Więcej o tej książce znajdziecie TUTAJ 

Nie może zabraknąć tutaj słów podziękowań pod adresem tych wszystkich, którzy tak serdecznie przyjęli moja pisaninę i nadal mnie moblilizują do dalszych działań. Dzięki Was znalazłam tez grono wspaniałych osób, które mają podobne do mnie zainteresowania i dzielą podobny do mnie los na obczyźnie.