Polskie prezenty

Ostatnio miałam prawdziwy wysyp polskich prezentów bo tak mogłabym nazwać wszystkie piękne pocztówki jakie przyleciały do mnie jak ptaki na wiosnę z mojego rodzinnego kraju.
Nawet mój pan mąż, który patrzy na moje kartkowe szaleństwo z małym przymrużeniem oka bardziej zainteresował się tymi moimi paczuszkami.
Okazuje się jednak iż marzec  był dla mnie bardzo łaskawy, po pierwsze po prawdziwej suszy w lutym jednego dnia moja skrzynka została zapełniona aż 15 pocztówkami!  ( już niedługo pokażę Wam cześć tego cuda) po drugie wygrałam nagrodę w konkursie organizowanym przez blogerkę Sawatkę. Była też wymiana pocztówkowa i nowa,jakże miła znajomość nawiązana przez zwykły przypadek.
Ale po kolei…

Cudne pocztówki od Sawatki

Marzec to zdecydowanie prawdziwy zwiastun dobrych nowin nie tylko ze względu na przybliżającą się wiosenną porę ale i wygraną w konkursie na blogu …Jakieś parę tygodni temu zgłosiłam się do wzięcia udziału w konkursie u Sawatki, to młoda i pełna życia blogerka, która swoim entuzjazmem zaraża innych, dodatkowo dodam iż dzielimy tą samą pasję do pocztówkowego szaleństwa. Konkurs był nieco jak mały totolotek, każdy z uczestników miał za zadanie wpisać się na liście uczestników i napisać z czym kojarzy nam się blog autorki konkursu.Moje wspomnienie czasów gdy dużo jeździłam po Polsce , jeszcze więcej śpiewałam i skrupulatnie zapisywałam swoje wspomnienia,chyba przypadły do gustu a dodatkowo los był dla mnie łaskawy i oto sukces 🙂

Nagroda była kusząca nie tylko iż związana jest z moim hobby ale i faktem iż tym razem do wygrania były cudowne widokówki z firmy Postarabbit. ( piękne pocztówki z ciekawymi motywami graficznymi ,czy przede wszystkim cudowne fotografie najpiękniejszych zakątków Polski) Dostałam więc w przesyłce niezwykłe widokówki a radość przeogromna.

Dziękuję Sarze za piękny prezent jakim była wygrana w jej konkursie. Zajrzyjcie koniecznie na jej bloga – Sawatka  



Polskie wymiany

Marzec obfitował też w szereg wymian pocztówkowych. Jak się okazuje czasem jedna pocztówka może zachwycić kogoś a później od słowa do słowa, narasta rozmowa…
Tak naprawdę pewnego dnia wysłałam do kogoś pocztówkę związaną z Jane Austen, tak się akurat składa iż mieszkam całkiem niedaleko od miejscowości, w której się urodziła.
Moja widokowka zachwyciła kolekcjonerkę z Polski, zachwyca ją wszystko co związane jest z tą pisarką i jak sama mówi o sobie

urodziłam się w niewłaściwej epoce

Jak się okazuje moja polska Jane , bo tak ją nazywam po cichutku napisała do mnie i oto okazuje się iż znalazłam w niej prawdziwą bratnią duszę.

image

Nasza wymiana to już nie tylko dzielenie się pocztówkami ale i miłe słowa, dobre myśli i dzielenie się cząstką swojego życia.
Sama wysyłam widokówki o Jane Austen, romantyczne widoki i cudne w swej urodzie sielankowe pejzaże angielskiej ziemi, do mnie za to przychodzą cudowne widokówki z Polski.
Dzisiaj tylko mały rzut okiem na moje skarby a już niedługo szczegółowe opowieści.

image

image

Tyle na dzisiaj, już niedługo o tym jak wypędzałam zimę wraz z innymi kolekcjonerami pocztówek czyli małe co nieco o akcji „Pocztówkowa Marzanna”.
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu ☺