Pozycja książkowa numer 1

Pisałam w poprzednim poście o moim planie sprostania Wielkobukowemu Wyzwaniu Książkowemu na rok 2016. (kto jeszcze nie wie o co chodzi link znajdzie pod postem)
Wyzwanie jest śmiałe ale myślę,że do zrealizowania, zresztą idzie ono  w parze ze znalezioną przeze mnie na Facebooku akcją „W roku 2016 przeczytam 52 książki ” i to już jest dla mnie nie lada wyzwanie.
Pisałam już Wam o mojej pasji czytania i śmiało mogę nazwać siebie molem książkowym, jednak sprostać temu zadaniu przy aktywnym trybie życia i pracy na pełnym etacie nie będzie łatwo.
Tak czy siak,takie zadanie to czysta przyjemność.

image

W tym dziale będę Wam relacjonować co przeczytałam i jakie mam wrażenia z mojej lektury,mam nadzieję iż licznik przeczytanych książek w roku 2016 wskaże pod jego koniec tą wymarzoną liczbę 52.

Moja pierwsza przeczytana w tym roku pozycja

image

Jako pierwszą książkę w Nowym Roku wybrałam sobie (może troszkę przez przypadek- przechwycilam ją na nocnym stoliku u mamy)kryminał Katarzyny Bondy.
Przy okazji mogę dodać iż jest to jedna z pozycji z Wielkobukowego Wyzwania 2016 – polski kryminał /thriller
W Polsce to dość już znana autorka poczytnych kryminałów, oczywiście dzięki innym blogerom słyszałam o jej talencie.
Nareszcie nadarzyła się okazja, z której skorzystałam z wielką radością.
Oto przed nami historia morderstwa wielkiego bossa recyklingowego, historia rodzinna a może dziwne okoliczności śmierci właściciela firmy „śmieciowej ” krzyżują drogi trzech zaangażowanych w śledztwo osób :
Huberta Meyera policyjnego psychologa i profilera, inspektora Szerszenia i prokurator Weronikę Rudy.
Niektórzy zarzucają Bondzie nadmierne pisanie, jej opasłe tomiska pełne są zgrabnych opisów i doskonałych detali. Co jednak nie jest jej dobrą stroną to zbyt wielka wielowątkowość. I ja właśnie miałam takie odczucia, wodziła mnie za nos tymi dodatkowymi opisami i szczegółami i niestety skutecznie zniechęcała do całej historii.
Nie mogę jednak zarzucić autorce brak talentu do wnikliwej charakterystyki postaci. Jej opisy bohaterów bardzo do mnie trafiły. Radosne usposobienie inspektora Szerszenia potrafi rozbawić nie jednego ponuraka, a sama postać profilera ujmuje z pewnością żeńską cześć czytelniczek.
Tłem wydarzeń jest miasto Katowice,w którym rozgrywa się akcja. Przyznaję się bez bicia iż nie jest to moja ulubiona metropolia,nawet nie znając w szczegółach architektury mogłam jednak doskonale wyobrazić sobie każdą opisywaną ulicę czy kamienicę.
To moja pierwsza powieść Katarzyny Bondy i na pewno nie ostatnia i chociaż nieco męczyły mnie za długie jak dla mnie opisy sytuacyjne, wątki romansowe to jednak zwróciłam uwagę na jej profesjonalne podejście do warsztatu pisarza. Dzięki powieści dowiedziałam się jak wygląda analiza dowodowa, techniki kryminalne czy fotografia „cebulkowa ”

image

Książkę przeczytałam dość szybko i pewnie tylko dlatego,że akurat jestem w czasie urlopu, nie jestem pewna czy okazała bym tyle cierpliwości w innym momencie.
Teraz czas nieco odpocząć od Katarzyny Bondy i zabrać się za nową książkę. A co do słynnej „królowej kryminału polskiego” to postaram się tym razem sięgnąć po jej „Pochłaniacza”.

image

JEŚLI MACIE OCHOTĘ SIĘ PRZYŁĄCZYĆ TUTAJ ZNAJDZIECIE INFORMACJĘ O:
Wyzwaniu dla Polski – Przeczytam 52 książki w 2016 przeczytać możecie TUTAJ
Wyzwaniu Książkowym z bloga Wielki Buk – TUTAJ