RECEPTA NA UDANE MAŁŻEŃSTWO ?

I THINK I CAN LIVE WITHOUT YOU,

BUT IT WON’T BE ANY KIND OF LIFE…

Powinno być lekko, bezstresowo i nieco urlopowo, takie było założenie,gdy na moim stoliku nocnym pojawiła się ta książka. Ha, ha bowiem moja ” lekka, odstresowująca ” lektura okazała się być małą rozprawką na temat małżeństwa.

Przestawiam naszych bohaterów, oto małżeństwo z długoletnim stażem- Georgie i Neal McCool, posiadają dwoje dzieci i jakby się wydawało czas ekscytacji i zauroczenia sobą wzajemnie,daleko w tyle za sobą. Georgie  kobieta zabiegana, pracująca przy robieniu seriali telewizyjnych i jakby przez to bardziej ‚”bujająca w obłokach”, z daleka od tego co dzieje się w realu. Praca ją absorbuje, rodzina jakoś niezbyt pochłania. Pełno w niej wątpliwości, co powinna zmienić, czy jest jeszcze czas na zmianę a może już jest za późno, być może tak naprawdę od początku było za późno?! Rozlewa się ‚może’ pytajników głównej bohaterki… Jej mąż za to osobnik  ciągle jakby z boku, smutny i nieobecny, pragnący zmian a za mało konsekwentny w działaniu.

Landline ” autorstwa  Rainbow Rowell , bo o niej mowa, została wybrana Książką Roku przez członków portalu czytelniczego Goodreads w kategorii ” fiction”, całe zestawienie możecie znaleźć TUTAJ

Od samego początku po wygraniu plebiscytu wzbudzała i nadal wzbudza spore kontrowersje, ciągle się słyszy różne opinie od bardzo skrajnych głosów zachwalających trafność wypowiedzi autorki, po odwrotnie, nieprzychylne komentarze .” Jak to się mogło stać iż wygrała tak nudna powiastka filozoficzno-moralizatorska? ” „Czy ludzie nie mają oczu wybierając taki dziwny tekst”. 

Takich komentarzy jest wiele, mnie naprowadziła na ten tytuł bardziej kobieca ciekawość i próżność. Jeśli ktoś szuka z Was miłego,spokojnego czytania zwłaszcza po męczącym tygodniu pracy to zdecydowanie odradzam. Nie znajdziecie tutaj nagłych zwrotów akcji, humorystycznych wypowiedzi czy intryg w stylu Alexis z Dynastii. Bardziej widoczne jest wolne tempo, drobiazgowe skupienie autorki na kontekście dialogowym a to nie zawsze może być interesujące.

Miłość małżonków wspaniały przykład budowania  relacji pomiędzy dwojgiem ludzi na przestrzeni lat, w czasie naszych zmian wewnętrznych ale przede wszystkim zewnętrznych. Czas dzielony z drugim człowiekiem, doświadczenie bycia razem i osobno, wspólna nauka bycia MY we wszystkim – w pojawieniu się dzieci, w zdrowiu i chorobie, kupowaniu lub budowaniu mieszkania czy domu, pracy , kontaktach z przyjaciółmi lub gdy ich nie ma.

Tych elementów w życiu małżeństwa z długoletnim stażem jest bez liku, to już nie przypomina sielankowego obrazka ale częściej stare, wytarte płótno. Nudny pejzaż, nudna sceneria, nudny obraz…nudne dialogi?

Właśnie za te dialogi moim zdaniem Rainbow Rowell  powinna dostać medal, za ich niemal dziennikarską precyzję. Nie są ani odrobinę podkolorowane, autentyczne, może zasłyszane z jej własnego domu. Georgie jak typowa kobieta lubi wszystko wyolbrzymiać i nawet denerwowało mnie czasem to jej ” szukanie dziury w całym”. A jej mąż, szuka łatki na wszystko. To jednak sprawia,że te rozmowy były jeszcze bardziej urocze.

1315410968_by_paul19a_600

Zachęcam do przeczytania tej książki wszystkich, którzy lubią w swoim czytaniu więcej niż mniej elementów psychologicznych, nie stronią od poszukiwania odpowiedzi na dylematy moralne.

I jeszcze jedno- nie znajdziecie w niej gotowej recepty na udane, szczęśliwe i długie małżeństwo, no może parę podpowiedzi. 😉

THAT IS WHAT LOVE IS

ACCIDENTAL, DAMAGE, PROTECTION

LANDLINE

RAINBOW ROWELL

Publikacja St. Martins Press, 2014

ilosć stron : 320

MOJA OCENA-  4/10