Śląskie Davos

Dzisiaj wybieramy się w podróż do ojczyzny i do tego bardziej w moje rodzinne strony a to za sprawą mojej korespondencyjnej przyjaciółki, napisała do mnie ostatnio list, w którym jak to zazwyczaj robi,wysłała mi kilka pocztówek. Nie mogę nie napisać o jednej z nich, to piękne zdjęcie Gór Suchych zrobione przez dość znanego już w internetowym świecie fotografa Marcina Jagiellowicza.
Dodam jeszcze iż Góry Suche to pasmo górskie położone w Sudetach Środkowych w południowo zachodniej części Polski. To dość zróżnicowane pod względem wzniesień pasmo, warto jednak pamietać iż przez niektórych nazywane jest małymi Alpami ze względu dość duże różnice wzniesień, ponadto malowniczość tego terenu naprawdę potrafi zachwycić. 

Przytoczę jeszcze Wikipedię i opis samych Gór Suchych: 

Jest to najwyższe, największe i najbardziej zróżnicowane pasmo górskie, południowo-wschodniej części Gór Kamiennych ułożone w kształcie asymetrycznego rogala o długości do 35 km i szerokości – do ponad 8 km, z końcami opadającymi na południe. Najwyższym wzniesieniem jest Waligóra (934-936 m n.p.m.) wznoszący się ponad Przełęczą Trzech Dolin. Ku południowemu wschodowi Góry Suche stają się coraz niższe i węższe, ograniczając się w do jednego grzbietu, stopniowo opadają do doliny Włodzicy, gdzie mają zaledwie 3 km szerokości. Przez partie szczytowe gór przechodzi granica państwowa Polski i Czech, od której południowe i południowo-zachodnie stoki opadają na terytorium Czech. Góry Suche po stronie czeskiej nazywają się Javoří Hory, a najwyższym szczytem tej części gór, a także najwyższą górą w powiecie Náchod jest Ruprechtický Špičák (880 m n.p.m.). Na szczycie znajduje się wieża stalowa, z której podziwiać można piękno Kotliny Broumovskiej, Broumowskie Ściany, Góry Stołowe, Karkonosze. Na obszarze najwyższych partii Gór Suchych rozciąga się teren Parku Krajobrazowego Sudety Wałbrzyskie.

Moje wędrówki po Górach Suchych 

Jeszcze będąc w Polsce uwielbiałam piesze wycieczki, właściwie nie było weekendu abyśmy nie wybrali się z przyjaciółmi na większą lub mniejszą wędrówkę górską, mieszkając na Dolnym Śląsku nigdy nie mogłam się nudzić. To olbrzymi teren i zawsze znalazło się jakieś ciekawe miejsce do zobaczenia, szlak do przejścia.Nie pamietam dokładnie kto wpadł na pomysł wybrania się w Góry Suche, o jakże zadziwiły mnie wtedy te góry, tak blisko a tak stromo. Mam wiele dobrych wspomnień, cudowna zieleń lata,całe łany różowych naparstnic porastających zbocza i ten widok na wieś Sokołowsko – bezcenne.  Co ciekawe jeśli zdecydujecie się wybrać kiedyś na szlak Gór Suchych zróbcie sobie poprzednio solidną zaprawę bo góry te potrafią zmęczyć niejednego „wyjadacza „górskich wycieczek, nie jest łatwo pokonywać strome podejścia tych wbrew pozorom niewysokich górek. 

fot.mountainsclose2heart.com

Sokołowsko

Nareszcie doszłam do sedna dzisiejszego tematu, wszyscy którzy wybierają się na wędrówkę w Góry Suche wiedzą iż warto przy okazji zobaczyć przepięknie położoną w tych górach wieś Sokołowsko. Pogrzebałam w moim polskim albumie i odgrzebałam kilka pocztówek z Sokołowska. Ktoś pomyśli ,jakim cudem wioska ma kilka widokówek ? 

Tutaj Was zaskoczę bo Sokołowsko to nie jest zwykła wieś. Możliwe iż miejscowość została założona przez benedyktynów z klasztoru w czeskim Bromowie, pózniej w XVI wieku wieś przeszła w ręce hrabiego Hochberga ( założyciela zamku Ksiaż), podobnie jak inne jego posiadłości rozwijała się i nagle nastąpił wielki przełom w 1849 roku  kiedy na wypoczynek zajechała tu hr. von Colomb. Zachwycona lokalnym krajobrazem namówiła swojego szwagra dra Hermanna Brehmera na utworzenie uzdrowiska leczącego metodą hydroterapii Vincenta Priessnitza. W 1855 r. we wsi zostało uruchomione pierwsze na świecie specjalistyczne sanatorium dla gruźlików, w którym zastosowano nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego. Na jego wzór został stworzony ośrodek leczenia gruźlicy w Davos. W późniejszym czasie Görbersdorf zyskał miano „śląskiego Davos”, chociaż to Davos powinno nazywać się „szwajcarskim Görbersdorfem (Sokołowskiem)”. Bliskim współpracownikiem Brehmera stał się Alfred Sokołowski. Uzdrowisko nie należało do tanich, lecz było dobrze zagospodarowane. Już przed rokiem 1888 posiadało pocztę i połączenia telefoniczne.

Oto pocztówki, które kupiłam kiedyś w samym Sokołowsku , jak widać ono wciąż oddycha dawnym swoim czasem chwały.

Po kapitulacji Niemiec wioska przeszła w ręce armii radzieckiej a pózniej polskich władz, niemieccy mieszkańcy zostali wysiedleni do Niemiec a dawna nazwa została zastąpiona nową Sokołowsko dla uczczenia zasług prof. Alfreda Sokołowskiego. Warto też zwrócić uwagę na piękny budynek przypominający zamek jakby żywcem przeniesiony z baśni Braci Grimm,przez miejscowych nazywany „Zamkiem” to dawne sanatorium dr Brehmera, w czasach PRL nazywane rownież Grunwaldem.

Czasy obecne i przyszłość 

Niestety czasy powojenne nie były dla uzdrowiska łaskawe,coraz bardziej popadało w zapomnienie,podjęto próby zrobienia z niego miejscowości wypoczynkowej z naciskiem na rekreację i sporty zimowe. Niestety z marnym skutkiem, przynajmniej wyznaczone trasy narciarstwa biegowego pozostały i teraz przezywają prawdziwy renesans. Zabytkowe budynki i park miejski coraz bardziej ulegały zniszczeniu,pamietam moje wizyty w Sokołowsku w latach dzieciństwa, już wtedy zachwycały mnie małe mostki na rzece,ciekawe freski na frontach domów. W latach poźniejszych zasmucały mnie powybijane okna,budynki ponure i zapomniane przez wszystkich. A przecież to miejsce kiedyś tętniło życiem?! 

Aktualny obraz budynków sanatoryjnych



Bardzo bym chciała żeby zapomniane przez ludzi Sokołowsko mogło jeszcze kiedyś rozwinąć skrzydła , okazuje się iż ta miejscowość od zawsze fascynowała artystów. Trudno się dziwić piękno gór zachwyciło już niejednego. W czasach młodości mieszkał tutaj nawet Krzysztof Kieślowski. We wsi przypominają o tym fakcie dwie tablice pamiątkowe, w tym na domu, w którym mieszkał. W Sokołowsku, od 2011 roku, odbywa się cykliczny festiwal filmowy – „Hommage à Kieślowski”,  poświęcony twórczości i osobie reżysera. Organizatorem Festiwalu jest Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ. W 2007 r. dawne Sanatorium Brehmera zmieniło właściciela. Od tego czasu Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ odbudowuje, spalony w 2005 r. obiekt, tworząc w tym miejscu Międzynarodowe Laboratorium Kultury wraz z Archiwum twórczości Krzysztofa Kieślowskiego.

Oto kilka zdjeć z dzisiejszego Sokołowska, możecie zobaczyć remontowany budynek sanatorium dr Brehmera,pięknie odrestaurowaną bibliotekę i figury z parku zdrojowego.

Dla zainteresowanych wycieczkami górskimi w okolicach Sokołowska i zwyczajnie chcących zobaczyć Góry Suche zachęcam do zaglądniecia na bloga W cieniu autor nie tylko ciekawie opowiada ale i prezentuje zdjęcia ze swojej wyprawy. 

Link do strony związanej z odbudową uzdrowiska znajdziecie TUTAJ, prócz obecnych projektów znajdziecie tam rownież stare fotografie i informacje o postępie prac renowacyjnych.

Pozdrawiam majowo 😎🌞