Sztuka ulicy w Southampton 

Maj nareszcie przybliża nas pomału do lata i jak w Polsce czekałam na nie aż do czerwca to w Anglii sezon letni zaczyna się z początkiem długiego weekendu majowego i gdy tak na dobre miną wiosenne zmienności pogody a na niebie bardziej rozgości się słoneczko. Z urokami słońca w mieście pojawia się  coraz więcej atrakcyjnych imprez plenerowych, o kilku z nich możecie przeczytać w tym poście.

Nie mogą narzekać w tym roku mieszkańcy Southampton i okolicy na brak wydarzeń kulturalnych, ciągle coś dzieje się w mieście niemal od początku roku. Pisałam Wam już chociażby o Powitaniu Nowego Roku Chińskiego, teraz czas na fanfary dla sceny muzyczno artystycznej. Musicie wiedzieć iż w Soton ( pozwólcie iż będę używać lokalnej nazwy miasta) nie można narzekać na nudę bo dzięki prężnie działającym organizacjom kulturalnym takimi jakie są chociażby … wydziały artystyczne Solent University wciąż podejmowane są nowe inicjatywy.

W kalendarzu warto odnotować w tym miesiącu 

  1. 13 maj – Southampton City Live and Street Jam Live 
  2. 15 -17 maj – The Pint and Science 
  3. 24 – 29 maj – Southampton Sailing Week
  4. 27 maj – River Fest 
  5. 27- 28 maj – The Common People 


Southampton City Live 

Akurat minął weekend i choć pogoda tym razem nieco była bardziej wiosenna niż letnia to miasto z radością szykuje się na podbój lata. Street Jam Live to zaproszenie mieszkańców do zabawy w sztukę i bycia kreatywnym, impreza została połączona zgrabnie z muzycznym festiwalem Southampton City Live. W samym centrum na przestrzeni dwóch parków miejskich można było usiąść na trawie i posłuchać lokalnych zespołów a nawet poezji. Dla odwiedzających to miejsce przygotowano trzy sceny a na nich podest dla grup hip hopowych, lokalnych grajków i śpiewaków. W samym centrum miasta na tyłach głównej ulicy handlowej mieści się Palmerston Park ( o innych parkach w Soton możecie poczytać TUTAJ ) jest mała altanka dla dętej orkiestry na takie weekendowe granie, oczywiście została ona sprytnie zaadoptowana na potrzeby muzyki. Kiedy przyszliśmy na miejsce wiele osób przybyło już tam było, to naprawdę  fajny widok, taki niemal miejski piknik. Ludzie przynoszą swoje kocyki, turystyczne krzesełka czy foteliki, w ruch idą przenośne lodówki, lunch boxy.


Nie było nam po drodze na dłuższą muzyczną nasiadówkę bo bardziej chciałam zajrzeć na Guidhall Square gdzie odbywał się pokaz ulicznej sztuki tańca i rysunku. Wybaczcie brak zdjeć z parkowej sali koncertowej, mały zarys muzykowania chcę Wam pokazać za pośrednictwem instagramu ( zdjęcie autorstwa rosy_chalk_photography)

Today I am snapping at the #southamptoncitylive event #uni #southampton #solent #music #bandstand

A post shared by Rosie Chalk (@rosie_chalk_photography) on

Sztuka ulicy czyli Street Jam Live 2017

Gdzieś od małego zakorzenione mam zamiłowanie do rysowania, nawet moja mama mówi, że będąc małą dziewczynką zarysowałam wszystkie zdjęcia od drugiej strony, gryzmoliłam ludzi lub zwierzęta na każdym dorwanym kawałku papieru czy tektury. Ta miłość do sztuki została w moim sercu po latach kiedy z upodobaniem deptam ścieżki lokalnych galerii sztuki czy zaglądam ulicznym artystom przez ramię, sama mało już rysuje może trochę szkoda. Na placu za biblioteką zorganizowano wielki pokaz ulicznego graffiti. Impreza została zorganizowana przy udziale Solent University, teatru Mayflower i SOCO Music Project.

 Kiedy słyszymy hasło sztuka ulicy to od razu włącza nam się obraz graffiti zrobionych na murach blokowisk i lecący w tle hip hop.

W centrum miasta każdy mógł doświadczyć własnego spotkania ze sztuką, to co dla innych jest zwykłymi gryzmołami dla innych jest wyrażaniem samych siebie. Wsród tworzących można wymienić BONZAI, TOMASZ, KEV MUNDAY, MY DOG SIGHS, LATCHKEYKID, JINKS, RYAN KAI, DANCE from BREAKIN’ CONVENTION with the Mayflower Theatre, SOUTHAMPTON SOLENT UNIVERSITY ART STUDENTS ( jak widzicie pojawił się tu dość spory polski akcent – bo kto jak kto ale Polacy wiedzą jak tworzy się porządne graffiti na polskich osiedlach)

W roli głównej – TOMASZ

Zrozumieć artystę – dla mnie ta biała kreska to plama na honorze dzieła

Polubiłam ten obrazek za tego kota na deskorolce

Nie zapominajcie,że takie Jam Sesion to też okazja do wzięcia udziału w tworzeniu dzieła i tu można było narysować coś samemu, uzupełnić grafikę itp. Chętnych nie brakowało głownie dzieci. Udało mi się też wyłapać kilka innych ciekawych rysunków.

Jak widzicie byłam i widziałam i wszystko Wam pięknie tutaj opisałam i pokazałam.

Ostatnie zdjęcie pochodzi z mojego konta instagramowego – to coś specjalnego zostawione dla Was na deser. Napiszcie czy mieliście kiedykolwiek kontakt z żywo tworzonym graffiti. Może sami coś kiedyś malowaliście sprayem na ścianie ?

Chętnie posłucham a jeszcze lepiej popatrzę.