Top 10 Southampton (part 2)

Dzisiaj przedstawiam Wam kolejną część mojego Top 10 w Southampton, dla wszystkich którzy dopiero dziś mnie odwiedzili dodam iż post jest częścią „Projektu nad projektami” z Klubu Polek na Obczyźnie. Pierwszą piątkę opisałam w poście,który ukazał się dokładnie tydzień temu,możecie znaleźć go TUTAJ

Southampton – moje top 10 nie dotyczy tylko zabytków czy ciekawych miejsc,to moja opinia związana z całokształtem życia czy wizyty w tym mieście. Oczywiście to czysto subiektywna ocena,mimo to może dać Wam pewien punkt widzenia i pewne wskazówki przy okazji odwiedzenia Anglii. 

6. PARKI SOUTHAMPTON 

Miasto rozlało się na wielkim obszarze na przestrzeni kilkudziesięciu wieków, pod swoje skrzydła zagarnęło sporo okolicznych osad i wiosek. Dzięki temu jest to obszar bardzo zróżnicowany, nie brakuje też zielonych obszarów i wielkich parków. Ja skupiłam się tylko na kilku wartych odwiedzenia i oczywiście moich ulubionych.

Park Mayflower jak pogrzebiecie troszkę w internecie to dowiecie się iż nazwę Mayflower nosił  mały, drewniany żaglowiec, trójmasztowy galeon handlowy, na którym pierwsi koloniści angielscy, tzw. pielgrzymi, w liczbie 102 osób, przybyli do Ameryki Północnej w 1620 roku. Nazwa parku nie jest więc przypadkowa, położony w pobliżu doków jest ulubionym miejscem spacerowiczów kochających morskie klimaty. W parku znajduje się spory parking można więc bez problemu dojechać tam samochodem. U wejścia do parku jak strażnik stoi majestatyczny budynek dawnego wejścia na molo, które niestety zostało zniszczone i obecnie tylko straszy swoimi szczątkami. W ubiegłym roku miastu została przekazana rekordowa liczba 450 mln funtów na przebudowę parku, zmianę jego infrastruktury i odbudowę mola. Obecnie prócz wielkiego zielonego pola mało wykorzystanego, cześć parku stanowi mały deptak dający bezpośredni dostęp do linii brzegowej. Park Mayflower zawsze jest świetnym miejscem do podziwiania momentu wypłynięcia wielkich statków pasażerskich. Nowe plany zakładają przeobrażenie tego miejsca w nowe wypoczynkowo kulturalne centrum, każdy będzie mógł tutaj nie tylko podziwiać okręty cumujące w porcie ale i pospacerować wzdłuż promenady, czy zatrzymać się na kawę w nowo wybudowanych kawiarenkach. Muszę przyjąć iż plany są bardzo imponujące i nie mogę się doczekać aż staną się one faktem.

Park z lotu ptaka

Plany przebudowy parku 



Park Riverside – jak sama nazwa wskazuje bezpośrednio położony jest nad rzeką. Miasto przecinają dwie rzeki Test i Itchen i właśnie miasto jest miejscem ich ujścia do Zatoki Solent.  Park położony jest we wschodniej części miasta i warto podkreślić jego naturalny charakter. Tak jak miasto podzielony na dwie części, z jednej strony wspaniałe miejsce dla aktywnych sportów. Olbrzymi teren zielony to otwarta przestrzeń dla boiska i wydzielonego placu do gry w krykieta, tenisiści mogą znaleźć tutaj darmowy kort a amatorzy jazdy na deskorolce gotowe podjazdy. Druga cześć może zachwycić osoby kochające piękno natury. Idąc wzdłuż rzeki można naprawdę oderwać swoje myśli od zapracowanego dnia, często można spotkać tutaj wędkarzy oraz spacerujące mamy z małymi dziećmi. Z parku można wyruszyć też starym, pielgrzymim szlakiem do Winchesteru. Ubiegłego lata wraz z kilkorgiem znajomych wyruszyliśmy właśnie z tego miejsca, malownicza ścieżka wiedzie przez pola i łąki, przemyka pomiędzy zaroślami i wiernie trzyma się rzeki Itchen. Trasa była bardzo przyjemna ale dość wyczerpująca bo jednak przeszliśmy w tym dniu około 25 mil czyli prawie 40 km. Pamietam takie karkołomne wędrówki z dawnych czasów ale teraz to już nie te nogi,przeszłam ale stopy pod koniec wolały – dość. Jeśli kiedyś zawędrujecie w te okolice na pewno polecam wszystkim spacery wzdłuż rzeki. Dla pasjonatów fotografii na pewno znajdzie się wiele ciekawych obiektów czy tematów wartych utrwalenia.

Poniżej pare fotografii, wybaczcie jednak jakość – zrobione z telefonu nie cieszą mnie zbyt swoją jakością 😉 

Park Common – chyba każde miasteczko angielskie ma swój ” Common” – czyli niezalesione miejsce. To największy teren zielony w mieście,nie bez powodu znajduje się w pobliżu kampusów uniwersyteckich,świetne miejsce do aktywnego wypoczynku,czy zwykłego lenistwa. W weekendy odbywa się tu niemal zbiorowe grillowanie, widać też ludzi grających w piłkę. W parku znajdują się trzy stawy, ponadto plac zabaw dla dzieci, mały grajdołek z fontannami i płytkim basenikiem dla najmłodszych i jest oblegany całe lato. Dla mnie najcenniejsza  jest stara cześć parku, warto wybrać się tam o każdej porze roku i obejrzeć stary cmentarz. To miejsce pełne tajemnic może przenieść nas w czasie do epoki królowej Wiktorii. 

W parku można też napić się herbaty czy kawy a nawet zjeść coś na ciepło w małej,parkowej kawiarence. Dla prawdziwych głodomorów zawsze otwarte są wrota dwóch pubów u wejścia do parku z dwóch odległych stron. ( Bellemoor i Cowherds) 


Mam nadzieję,że podobała Wam się kolejna wyprawa po moim mieście. Zapraszam za tydzień na ostatnią cześć z tego cyklu. 

Dla tych co jeszcze nie czytali – Top 10 Southampton part 1