W kamiennym kręgu – Avebury 

Wszyscy,którzy mnie nieco znają albo zajrzeli na stronę mówiącą co nieco o mnie wiedzą iż kocham piesze wędrówki, zresztą pochodząc z pięknych Sudetów to wędrowanie wpasowało się w moje życie od dziecka. Wędrowanie to ma rożny wymiar, tak zwyczajnie i praktycznie kiedy wyciągam książki i mapy i szukam jakiejś nowej trasy do przemierzenia. Wymiar typowo poznawczy w zgłębianiu swojej wiedzy o życiu, zwyczajach i ludziach miejsca, w którym przyszło mi mieszkać i żyć. Są jeszcze dodatkowe ozdobniki bo tak mogę nazwać moje zamiłowanie do kolekcjonowania pocztówek.

Niedawno jedna z osób, z którą umówiłam się na wymienę pocztówkową poprosiła mnie o kartki z zabytkami, obiektami wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Może nawet chęć posiadania pocztówek do wysłania ale i ciekawość dała mi bodziec do zorganizowania ostatniej, naszej weekendowej wyprawy.

Kierunek – Avebury 

Zazwyczaj na moje wyprawy wybieramy sobotę ale tym razem pojechaliśmy do Avebury w niedzielę prawie w południe. (W sezonie możecie mieć problem z zaparkowaniem samochodu). Avebury znajduje się w hrabstwie Wiltshire. Niemal każdy w świecie zna Stonehenge jako przykład prehistorycznej budowli, jednak nie każdy kojarzy Avebury a nie słusznie. Ta niepozorna wioska znajduje się w prawdziwym ‚kamiennym kręgu’. Neolityczne głazy otaczają całą wieś i jej zabudowania, to obiekt znacznie starszy od wspomnianego przeze mnie wcześniej Stonehenge a co warto pamiętać – największy na świecie.

Obraz rekonstrukcyjny pierwotny wygląd Avebury


Krąg Avebury 

Krąg Avebury zajmuje obszar 11 km , ponadto otacza go rów położony pomiędzy dwoma wałami ziemnymi. Obwód zewnetrznego wału wynosi 1 km. W skład kręgu pierwotnie wchodziło 100 głazów do dziś pozostało 27, z dwóch mniejszych kręgów wewnętrznych zachowało się niewiele głazów. Rozmiar obszaru może naprawdę pobudzić wyobraźnie ale i budzi podziw dla jego budowniczych.

 

 

 

Musicie pamiętać iż budowla ta powstała 4600 lat temu a wykopane doły były głębsze niż dzisiaj i wykonane bez specjalnych narzędzi,tylko przy pomocy pracy ludzkich rąk.


Miejsce to przywołuje wiele legend i opowieści , do dzisiaj przyciąga zainteresowanych mitologią ludów pierwotnych i fanów druidów ( nawet dziewczyna sprzedająca mi pocztówki w sklepiku była raczej druidką niż kimś żyjącym w  2017 roku).

Cała wioska jak i teren kręgów wraz z głazami jest chroniona przez fundacje National Trust i English Heritage i podobnie jak Stonehenge wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Nie musicie się jednak obawiać iż będzie to droga wycieczka. Spacer pomiędzy głazami jest całkowicie darmowy. (pieski muszą być prowadzone na smyczy)

Skały olbrzymy i kopiec

W samym centrum kręgu niedaleko samych zabudowań wioski zauważyłam olbrzymie skały- jak mawiają miejscowi to Strażnicy. Największy waży ponad 100 ton. W trakcie naszej wizyty wybraliśmy jedną ze ścieżek i  po przeszło 40 minutach niezbyt szybkiego marszu doszliśmy do Silbury Hill – najwyższego w Europie kopca usypanego przez człowieka. Wzgórze ma 37 metrów wysokości i jego rozmiary zbliżone są do mniejszych piramid egipskich w Gizie.

 

 

 

 

Może na niektórych to obrośnięte trawą wzniesienie z początku nie zrobi żadnego wrażenia ale mogą oni zmienić zdanie gdy uświadomią sobie, że zostało ono wzniesione 4,400 lat temu a budowniczym to dzieło zajęło aż 100 lat.

 

Fot. Dorwynmanor.com

Wiosna budzi się pomału 

Kiedy wyjedzie się z miasta i człowiek zanurzy się w odmęty natury od razu bardziej otwierają się oczy, przynajmniej ja mam taką przypadłość. Po pierwsze nie da się nie usłyszeć ptaków, ich wesołego świergotu jakby wszystkie szykowały się do jakiegoś ptasiego festiwalu. W takiej małej angielskiej wiosce wszystko jest jakby zaklęte, czas się zatrzymał. W przydomowych ogródkach pomału wyciągają główki wiosenne przebiśniegi. Nasze polskie śnieżynki zostały przez mieszkańców UK nazwane snowdrops , musicie sami przyznać jak bardzo trafna jest ta nazwa – małe śnieżne krople. Sporo ich porastało ścieżki i trawniki okolice wiejskiego kościółka.

Wehikuł czasu

Na koniec chciałabym abyście wiedzieli,że Avebury to nie tylko pola usiane kamieniami z gratką dla pasjonatów archeologii, to wypoczynek na łonie natury, aktywnie wykorzystany weekend ale i okazja na małą zabawę zwłaszcza jeśli ktoś ma dzieci może tu znaleźć coś dla siebie. W samej wiosce znajdziecie bowiem jeszcze dość niezwykłą atrakcje turystyczną – Wiejska Posiadłość Avebury ( Avebury Manor) 

Posiadłość powstała prawdopodobnie jeszcze w XV wieku jako cześć klasztornych zabudowań , z czasem przebudowaną na wiejską posiadłość przez następnych właścicieli. Obecny kształt wraz z ogrodem uzyskała na początku lat 20 tych ubiegłego wieku. W znacznym stopniu została odremontowana przez Aleksandra Keillera w 1930,który zapoczątkował szerokie badania archeologiczne na terenie Avebury – jego pracy poświęcone jest małe muzeum stojące zaledwie pare kroków od budynku posiadłości. W 2011 budynek posiadłości został przebudowany przez BBC, jego wnętrze uległo transformacji przy współpracy z ekspertami National Trust. Wszystkie sprzęty pochodzą z oryginalnych czasów świetności domu są jednak ich wierną kopią.

To jedyny taki dom należący do organizacji National Trust gdzie wszystko może stać się dla nas namacalne.

Każdy może podnieść ,dotknąć przedmiotów umieszczonych w domu. Można usiąść na kanapie, dotknąć sprzętów w kuchni czy poczuć  zapach wina umieszczonego w ciężkiej kryształowej karawce zostawionej w salonie. ( niestety degustacja nie jest uwzględniona bo pewnie każdy chciałaby zostać w salonie na dłużej )


Mój K śmiał się ze mnie,że byłam gorzej niż małe dziecko, wszystko chciałam dotknąć, zbadać i zobaczyć.
Skoro mi pozwolili to czemu z tego nie skorzystać ?!

Dodatkowe ciekawostki 

  • Na terenie Avebury można zwiedzić lokalny kościółek (jego powstanie datowane jest na wiek X naszej ery)
  • Avebury wydaje się być centrum działania tajemniczych sił, od wielu lat odnotowuje się tu występowanie tajemniczych zbożowych kręgów – skąd się wzięły, na to pytanie nikt nie jest w stanie udzielić sensownej odpowiedzi

Fot. crop-circles.eu

 

  • Odnotowane starożytne groby w pobliskich kurhanach powodują iż nie trudno usłyszeć tutaj o duchach, wiele z obecnych tu zabudowań zostało wzniesionych ze zniszczonych przez miejscowych głazów wchodzących w skład kręgów – wielu mieszkańców wioski twierdzi iż ich domy są nawiedzane przez duchy ( więcej historii znajdziecie TUTAJ )

Przydatne stronki i linki