Zimowa opowieść

Czasami mieszkanie w kraju, gdzie nie ma śnieżnej zimy jest benefitem samym w sobie. Pozwala to przypomnieć człowiekowi jak to było, gdy dzieciństwo było w białym, zimowym kolorze. Zawsze okres końca roku czy nawet wcześniejszego Bożego Narodzenia pozwala zamarzyc o ‚ białych swietach’ jak w piosence.
Nie można piękniej opowiedzieć o marzeniach, miłości rodzicielskiej, budowaniu zaufania niż w otoczeniu scenerii jak z bajki.
A taka jest właśnie zima w powieści ‚ Śnieżne dziecko’ ( Snow child) Eovyn Ivey.
Wraz z bohaterami przenosimy się na Alaskę, tą prawdziwie surową gdzie rzeczywistością rządzą pory roku w parze z naturą.
Uwielbiałam te opisy bezkresnych lasów, rzeki skutej lodem. Do tego dochodziła leśna chata bohaterów, która była jak odległe wspomnienie z moich lat dziecinnych.
To co jednak stanowi właściwą wartość tej książki to nie opisy zimowe ale opowieść niemal jak z rosyjskich baśni , o starszym i bezdzietnym małżeństwie, którego życie zmienia się diametralnie od pojawienia się tytułowego ‚ śnieżnego dziecka’.
Kto wciąż jeszcze chce odczuć magię zimowego czytania, powinien sięgnąć po tą pozycję.

EOVYN IVEY, SNOW CHILD/ ŚNIEŻNE DZIECKO

image

Opublikowano przez WordPress dla Androida